Akweny i trasy · 14 września 2026

Zachodnie Kanary w listopadzie — Teneryfa, La Gomera i La Palma

Kiedy w Chorwacji i Grecji bazy czarterowe wyciągają jachty na ląd, na Wyspach Kanaryjskich sezon dopiero się rozkręca. W listopadzie jest tam 22–24°C w dzień, woda ma ponad 20°C, a pasat wieje równo z północnego wschodu. W listopadzie 2025 roku popłynęliśmy po zachodniej części archipelagu: z południa Teneryfy na La Palmę i z powrotem przez La Gomerę. Ta część Kanarów jest bardziej zielona i górzysta niż Lanzarote czy Fuerteventura, a w portach jest luźniej.

Dzień przed rejsem

Wylądowaliśmy na Tenerife Sur w piątek w południe, a jacht odbieraliśmy w sobotę po południu. Mieliśmy więc półtora dnia na lądzie.

Piątek był spokojny. Po odebraniu samochodów obiad w Los Cristianos, gdzie w małych restauracjach przy plaży podają papas arrugadas, ziemniaki gotowane w bardzo słonej wodzie, z sosami mojo. Popołudnie na punkcie widokowym Mirador de La Centinela albo przy latarni Punta de Rasca, a wieczorem duże zakupy w supermarkecie w Las Galletas.

W sobotę weszliśmy na Teide. Szlak Montaña Blanca ma około 8,5 km i 1400 m przewyższenia do górnej stacji kolejki na wysokości 3550 m. Trzeba liczyć 3,5–4 godziny marszu w równym tempie. Wyjazd z południa wyspy o szóstej rano pozwala zacząć podejście o wpół do ósmej, kiedy parking przy dolnej stacji jest jeszcze pusty. Na dół zjeżdża się kolejką w kilka minut, a bilet lepiej kupić wcześniej online. Na sam szczyt wolno wejść tylko z osobnym pozwoleniem, o które trzeba się starać z wyprzedzeniem. Na górze jest zimno nawet wtedy, gdy na plaży jest 25 stopni, więc potrzebna jest kurtka, czapka, cienkie rękawiczki i dwa litry wody na osobę.

Po zejściu był obiad w Vilaflor, jednej z najwyżej położonych wiosek w Hiszpanii, szybkie zakupy na jacht w Mercadonie po drodze i o wpół do czwartej meldunek w Marina San Miguel, gdzie odbieraliśmy jacht. Ten dzień jest długi, ale sprawdza się: na jachcie każdy chce już tylko odpocząć, a w nogach zostaje coś, czego z wody się nie zobaczy.

Widok z górskiej drogi na wybrzeże i miasteczko nad oceanem Dzień na lądzie przed rejsem. Widoki z górskich dróg są równie dobre jak z wody.

Trasa

San Miguel – Los Gigantes. Przelot wzdłuż zachodniego wybrzeża Teneryfy pod klifami, które wyrastają z oceanu na kilkaset metrów. W wodach między Teneryfą a La Gomerą żyje stała populacja grindwali, a często widać też delfiny. Pod klifami można stanąć na kotwicy na lunch, ale przy fali z zachodu robi się tam niespokojnie.

Teneryfa – La Palma. Najdłuższy odcinek tygodnia, kilkadziesiąt mil przez otwarty Atlantyk. Wychodzi się wcześnie rano, żeby dopłynąć przed zmrokiem. La Palma jest najmniej turystyczną z dużych wysp: stroma, zielona, z portem w Santa Cruz de La Palma. Warto zostać tu dwie noce i zrobić jeden dzień na lądzie.

La Palma – La Gomera. Powrót na wschód, do San Sebastián de La Gomera. Z portu jedzie się w góry do parku Garajonay, gdzie rośnie las wawrzynowy, który wygląda jak z innej epoki. Na La Gomerze wciąż można usłyszeć silbo, gwizdany język pasterzy, którym porozumiewano się przez doliny.

La Gomera – Teneryfa. Ostatni przelot przez kanał między wyspami z powrotem do San Miguel.

Wschód słońca nad wulkanicznymi skałami i Atlantykiem Wulkaniczne wybrzeże o wschodzie słońca. Z naszego rejsu po Kanarach, listopad 2025.

Strefy przyspieszenia wiatru

To najważniejsza rzecz, jaką trzeba wiedzieć o żeglowaniu na Kanarach. Pasat napotyka wysokie wyspy, opływa je i przyspiesza w przesmykach między nimi oraz przy przylądkach. Na mapach i w przewodnikach te miejsca są zaznaczone jako wind acceleration zones. Prognoza może pokazywać 15 węzłów, a przy cyplu nagle wieje 25–30. Taka strefa zaczyna się zwykle bardzo wyraźnie: jacht wpływa w pas wzburzonej, ciemniejszej wody i w ciągu kilku minut trzeba refować.

Praktyczne zasady są trzy. Przez strefy przechodź rano, bo wiatr jest wtedy słabszy niż po południu. Zarefuj grota, zanim w nią wejdziesz, a nie w środku. Na dłuższe przeloty sprawdzaj prognozę w serwisie takim jak PassageWeather, który pokazuje wiatr i falę dla całego akwenu, a nie tylko dla jednego miasta.

Atlantycka fala rozbijająca się o czarne skały wulkaniczne Fala na Kanarach jest dłuższa i wyższa niż na Morzu Śródziemnym.

Atlantyk to nie Adriatyk

Fala na Kanarach jest dłuższa i wyższa niż na Morzu Śródziemnym, nawet przy niewielkim wietrze. Przychodzi z daleka, z północnego Atlantyku, i nie zależy od lokalnej pogody. Na otwartych przelotach jacht kołysze się więcej, niż sugerowałaby prognoza, więc osoby wrażliwe na chorobę morską powinny wziąć lek przed wyjściem z portu.

Porty są rzadziej rozmieszczone niż w Chorwacji czy Grecji, a naturalnych, osłoniętych zatok jest niewiele. Na noc najczęściej staje się w marinie. Kotwicowiska są zwykle otwarte na ocean i nadają się głównie na postój w ciągu dnia.

Zachód słońca nad oceanem Zachód słońca nad Atlantykiem.

Dla kogo

Zachodnie Kanary to dobry wybór dla załogi, która ma już za sobą kilka rejsów po Morzu Śródziemnym i chce poczuć ocean. Dla zupełnie początkujących lepszy będzie skipper albo spokojniejsza trasa wokół południa Teneryfy i La Gomery, bez długiego przelotu na La Palmę.

Zobacz destynację Wyspy Kanaryjskie i zaplanuj rejs w AI Nawigatorze.