Wyspy Kanaryjskie to jedyne miejsce w zasięgu pięciu godzin lotu z Polski, gdzie żegluje się przez cały rok w krótkim rękawie. Siedem dużych wysp wulkanicznych leży na Atlantyku, sto kilometrów od wybrzeża Afryki, na szerokości geograficznej Sahary — ale chłodny Prąd Kanaryjski i pasat utrzymują temperaturę między 20 a 28 stopni niezależnie od miesiąca. Kiedy w listopadzie Morze Śródziemne zamyka sezon, tutaj zaczyna się najlepsza jego część.
To nie jest jednak Morze Śródziemne w cieplejszym wydaniu. Kanary to ocean: długa fala, przeloty po kilkadziesiąt mil, niewiele osłoniętych kotwicowisk i strefy przyspieszenia wiatru, w których w ciągu kilku minut z 15 węzłów robi się 30. Dlatego wyspy są ulubionym akwenem na rejsy stażowe i szkoleniowe oraz naturalnym krokiem dla załóg, które chcą spróbować poważniejszego żeglowania. To stąd co roku w listopadzie startują przez Atlantyk regaty ARC.



