W maju 2026 roku wypłynęliśmy z Lefkas Marina dwoma katamaranami, Lagoonem 46 i Lagoonem 40. Na pokładach była kilkunastoosobowa załoga, w tym szóstka dzieci. Planując ten rejs, przyjęliśmy jedno założenie: dzieci mają spędzać na wodzie tyle czasu, ile same chcą, a nie tyle, ile wymaga trasa. Morze Jońskie nadaje się do tego lepiej niż którykolwiek inny grecki akwen, jaki znamy.
Powód jest prosty. Latem na Morzu Egejskim wieje meltemi, północny wiatr, który potrafi trzymać 25–30 węzłów przez kilka dni z rzędu. Po zachodniej stronie Grecji go nie ma. Dominuje tu bryza z północnego zachodu, która zaczyna się koło południa i słabnie pod wieczór. Wyspy leżą blisko siebie, więc prawie każdy przelot da się zmieścić w trzech, czterech godzinach.
Trasa, którą przepłynęliśmy
Każdego dnia robiliśmy od 13 do 23 mil morskich. Na katamaranie przy tej bryzie to spokojne pół dnia.
Lefkas – Kalamos. Z mariny wychodzi się kanałem Lefkas, a potem na południe, wzdłuż wschodniego brzegu Meganisi. Po drodze jest jaskinia Papanikolis. Jachtem do niej nie wpływaj, bo przy wejściu jest bardzo głęboko i nie ma gdzie rzucić kotwicy. Stanęliśmy w zatoczce obok, a do jaskini popłynęliśmy pontonem. Na noc Kalamos: keja przy George’s Taverna, gdzie gospodarze pomagają przy cumowaniu, a w cenie kolacji są prysznice i pralka. Do portu wchodzi się od północy, głębokość to 2,5–3,5 m, a przy falochronie są płytkie kamienie.
Kalamos – Fiskardo. Po drodze bezludna wyspa Atokos i zatoczka nazywana Pig Beach. Mieszka tam kilka półdzikich świń, które na widok pontonu schodzą na plażę. Dla dzieci to zwykle najważniejszy punkt całego tygodnia. Dno przy Atokos szybko opada na 15–20 m, więc kotwicę trzeba rzucić blisko brzegu i wydać dużo łańcucha. Na noc Fiskardo na północy Kefalonii, najładniejsze miasteczko tej trasy.
Fiskardo – Argostoli. Postój przy Xi Beach, plaży z czerwonawym piaskiem i bardzo łagodnym zejściem do wody. Małe dzieci mogą tam stać po pas kilkadziesiąt metrów od brzegu. W Argostoli cumowaliśmy przy miejskim nabrzeżu. Wcześnie rano z mostu De Bosset widać żółwie Caretta caretta, które podpływają pod łodzie rybackie.
Argostoli – Sami. Najkrótszy dzień, około 15 mil, z przerwą na kąpiel przy plaży Pessada. W Sami wydaliśmy ponad 50 m łańcucha. Z miasteczka jest blisko do jaskini Melissani, podziemnego jeziora, po którym pływa się łódką. Warto być tam rano, zanim przyjadą autokary.
Sami – Kioni. Po drodze plaża Gidaki na Itace, dostępna praktycznie tylko od strony morza. Nie ma tam cienia ani baru, więc trzeba zabrać parasol i wodę. Kioni to małe miasteczko w zatoce z domami ustawionymi amfiteatralnie. Miejsc przy kei jest niewiele, więc przypływa się wcześnie albo idzie na kotwicę w pobliskiej Frikes.
Kioni – Lefkas. Ostatni odcinek, około 23 mil, z krótkim pływaniem przy wyspie Skorpios.
Pod żaglami między wyspami. Z naszego rejsu po Morzu Jońskim, maj 2026.
Rytm dnia z dziećmi
Najlepiej sprawdził się prosty schemat. Śniadanie na pokładzie i wyjście około dziewiątej. Koło południa kotwica w zatoce i dwie, trzy godziny pływania, skakania z rufy i snorkelingu. Po obiedzie krótki przelot do portu na noc. Wieczorem kolacja w tawernie albo grill na pokładzie.
Dzieci najgorzej znoszą długie odcinki na silniku. Najlepiej działa wszystko, w czym mają coś do zrobienia: wypatrywanie delfinów, pilnowanie odbijaczy przy cumowaniu, sterowanie pontonem pod okiem dorosłego. Dobrym pomysłem jest dyżur, np. codziennie inne dziecko odpowiada za odbijacze. Mniej jest wtedy sporów o to, kto co robi.
Katamaran ma tu dużą przewagę nad jachtem jednokadłubowym. Nie przechyla się, więc można zostawić na stole kubek i kredki. Siatka na dziobie jest ulubionym miejscem do leżenia, a dwie oddzielne kabiny w kadłubach pozwalają położyć młodsze dzieci spać, kiedy dorośli siedzą jeszcze w kokpicie.
Popołudniowy postój przy skałach.
Czego nauczył nas ten rejs
Po pierwsze, zakupy trzeba zrobić w Lefkadzie. Przy jaskiniach i na Atokos nie ma nic, a w Kalamos jest tylko mały sklepik. Po drugie, przy dwóch jachtach płynących razem trzeba z góry ustalić, kto decyduje o zmianie planu i jak jachty kontaktują się na wodzie: przez telefon albo na roboczym kanale VHF, innym niż 16.
Po trzecie, ostatni dzień trzeba zaplanować od końca. Lefkas Marina wymaga powrotu przed 16:00, bo nurek sprawdza kadłuby przed zdaniem jachtów. Most w kanale Lefkas otwiera się o pełnych godzinach. Z Kioni to około 23 mil, więc wyjście wcześnie rano daje zapas na postój po drodze i na czekanie przy moście.
Wieczór w osłoniętej zatoce, maj 2026.
Na co uważać
Kalamos ma płytki falochron. Wejście do Fiskardo jest wąskie, a latem bywa tam tłoczno. Przy Atokos jest głęboko. Na wypadek gorszej pogody warto znać zatoki osłonięte od północnego zachodu: Porto Leone na południu Kalamos, Vathi na Meganisi i Vathy na Itace. Sami jest osłonięte od północnego zachodu do wschodu, Argostoli z każdej strony poza południem.
Jeśli płyniesz z dziećmi pierwszy raz, zaplanuj pierwszy dzień krótko i bez ambicji. Po dwóch dniach wszyscy wiedzą, gdzie co leży, a dzieci same pytają, kiedy następna zatoka.
Zobacz destynację Grecja albo opisz nam swoją załogę w AI Nawigatorze. Dobierzemy długość odcinków do wieku dzieci.