Czartery w północnej Dalmacji zaczynają się w sobotę po południu, a tanie loty do Zadaru często lądują dzień wcześniej albo w sobotę rano. Na obu naszych chorwackich rejsach, w 2024 i 2025 roku, zaczynaliśmy właśnie od Zadaru. Zamiast czekać w marinie, warto dać sobie jeden dzień na to miasto. Stare miasto leży na półwyspie, da się je obejść pieszo, a z dziećmi sprawdza się lepiej niż większość europejskich starówek.
Rano: nabrzeże
Zacznij od końca półwyspu, gdzie stoją dwie najsłynniejsze instalacje Zadaru. Morskie organy to szerokie marmurowe schody schodzące do morza. Pod nimi są rury, przez które fale przepychają powietrze, a ono wydobywa się szczelinami w stopniach jako niski, zmienny dźwięk. Każda fala gra trochę inaczej, a przy przepływającym promie muzyka się wzmaga. Dzieci potrafią tam siedzieć długo i nasłuchiwać, a dorośli zwykle siadają obok.
Tuż obok leży Pozdrowienie dla Słońca, wielki krąg ze szklanych paneli słonecznych wpuszczonych w nabrzeże. W dzień zbiera energię, a po zmroku zamienia się w pokaz świateł. Dlatego na nabrzeże dobrze wrócić jeszcze raz wieczorem, na zachód słońca, który w Zadarze należy do najładniejszych na Adriatyku.
Na śniadanie w jednej z kawiarni przy starym mieście warto spróbować bureka, ciasta z nadzieniem z sera albo mięsa, albo palačinki, cienkich naleśników z dżemem lub nutellą.
W południe: rzymskie miasto
Kilka minut spacerem od nabrzeża jest forum rzymskie, jedno z największych po tej stronie Adriatyku. Z dawnego placu zostały fragmenty kolumn i posadzki, na których dzieci chętnie się wspinają. Nad forum stoi kościół św. Donata, okrągła budowla z IX wieku. W środku jest pusto i niesie się echo, co dla młodszych bywa ciekawsze niż sama historia.
Na obiad wybierz konobę z lokalną kuchnią. Klasyka tego regionu to grillowane ryby, pršut, czyli suszona szynka, i ser z wyspy Pag, twardy, słony, z lekko ziołowym smakiem, bo owce na Pagu jedzą słoną, zioła i trawę smaganą borą.
Po południu: muzeum albo cień
Najgorętsze godziny dnia dobrze spędzić w Muzeum Archeologicznym, kilka minut od forum. Zbiory sięgają prehistorii, a sale są chłodne. Alternatywą jest park królowej Jeleny Madijevki, jeden z najstarszych parków miejskich w Chorwacji, z cieniem i placem zabaw. Dzieci po kilku godzinach zwiedzania zwykle wolą właśnie to.
Wieczorem: Kalelarga
Główna ulica starego miasta, Kalelarga, wieczorem zamienia się w deptak. Są tu sklepy, lodziarnie i kawiarnie, a mieszkańcy wychodzą na spacer tak samo jak turyści. Na kolację w restauracji przy nabrzeżu spróbuj czarnego risotto z sepią i sałatki z ośmiornicy. To dobre wprowadzenie do tygodnia, w którym ryby i owoce morza będą na talerzu prawie codziennie. W czerwcu na straganach są już czereśnie i morele, a latem figi, które w Dalmacji rosną niemal przy każdym domu.
Logistyka
Lotnisko w Zadarze leży kilkanaście kilometrów od miasta. Do mariny w Sukošanie jest z lotniska podobnie blisko jak do centrum, a do Biogradu jedzie się niecałą godzinę. Jeśli nocujesz w mieście, w sobotę rano zamów taksówkę albo transfer do mariny z wyprzedzeniem, bo w dzień zmiany załóg wszyscy jadą w tym samym kierunku.
Dużych zakupów na jacht nie rób w Zadarze. Supermarkety przy bazach czarterowych mają wszystko, czego potrzeba, a zakupy od razu trafiają na pokład, zamiast jeździć z nimi po mieście.
Zobacz destynację Chorwacja i zaplanuj trasę z Zadaru w AI Nawigatorze.