Czarter zaczyna się zwykle w sobotę między 15 a 17. Sam rejs zaczyna się jednak dużo wcześniej, bo z całą załogą, bagażami i zakupami trzeba dotrzeć z lotniska do mariny, załatwić formalności i odebrać jacht. Dobrze zaplanowany dzień przylotu to spokojniejszy odbiór jachtu i pierwszy wieczór bez pośpiechu. Źle zaplanowany kończy się tym, że o dziewiątej wieczorem ktoś jeszcze szuka otwartego sklepu.
Jak daleko są bazy od lotnisk
Większość popularnych baz czarterowych leży blisko lotnisk, co bardzo ułatwia sprawę:
- Zadar – Sukošan. Marina w Sukošanie jest kilkanaście kilometrów od lotniska, a do Biogradu jedzie się niecałą godzinę. Z tej bazy startowaliśmy w Chorwacji w 2024 roku.
- Split – Kaštela i Trogir. Bazy leżą tuż obok lotniska, kilka, kilkanaście minut jazdy.
- Preveza (Aktion) – Lefkada. Około pół godziny samochodem, przez most na wyspę. Stąd zaczynaliśmy rejs po Morzu Jońskim w maju 2026 roku.
- Ateny – bazy w Alimos i Lavrio. Alimos jest około pół godziny od lotniska, Lavrio podobnie, w drugą stronę. Z okolic Aten startował nasz rejs po Zatoce Sarońskiej we wrześniu 2025 roku.
- Tenerife Sur – Marina San Miguel. Kilkanaście minut jazdy. Tu odbieraliśmy jacht na Kanarach w listopadzie 2025 roku.
Transfer
Do wyboru są zwykle trzy opcje.
Transfer zamówiony wcześniej. Najwygodniejszy dla większej załogi z bagażami. Wiele baz czarterowych organizuje go same albo poleca sprawdzonych przewoźników. Kierowca czeka z kartką przy wyjściu, bagaże jadą busem, nikt nie musi się zastanawiać nad taksówkami dla ośmiu osób.
Wynajęty samochód. Przydaje się, kiedy przylatujesz dzień wcześniej albo planujesz wycieczkę w głąb lądu przed rejsem. Na Teneryfie wynajęliśmy dwa samochody, żeby dzień przed odbiorem jachtu wejść na Teide i zrobić zakupy po drodze. W Chorwacji i Grecji auto na tydzień stoi zwykle bezczynnie na parkingu mariny, więc opłaca się tylko przy dłuższym pobycie na lądzie.
Transport publiczny. Najtańszy, ale z kilkoma torbami i dziećmi rzadko się opłaca. Autobusy z lotnisk jeżdżą do centrów miast, a nie do marin, więc i tak kończy się taksówką.
Kolejność dnia
- Przylot i transfer. Jeśli lot ląduje rano, a jacht będzie gotowy dopiero po południu, bagaże można zostawić w biurze bazy, a samemu pójść na obiad.
- Duże zakupy. Najlepiej w supermarkecie blisko bazy, jeszcze przed check-inem. Kiedy jacht będzie gotowy, zakupy od razu trafią na pokład. Wiele marin ma sklep na miejscu albo dowozi zamówione wcześniej zakupy na jacht.
- Check-in w biurze. Weryfikacja dokumentów, patent skippera, lista załogi, wpłata kaucji albo potwierdzenie ubezpieczenia kaucji.
- Odbiór jachtu z listą wyposażenia i obchodem. Na to trzeba zarezerwować godzinę.
- Odprawa załogi i krótki przelot na pierwszą noc albo nocleg w marinie.
Dokumenty pod ręką
Przygotuj wcześniej listę załogi z imionami, nazwiskami, datami urodzenia i numerami paszportów lub dowodów oraz kopie tych dokumentów. Skipper potrzebuje patentu i świadectwa operatora radiowego VHF, a do kaucji karty kredytowej z odpowiednim limitem. Wiele baz prosi o listę załogi mailowo kilka dni przed czarterem. Jeśli wyślesz ją wcześniej, w sobotę oszczędzisz czas w biurze.
Gdy lot jest późno
Jeśli lądujesz wieczorem, masz dwie możliwości. Pierwsza to zapytać bazę o późny check-in. Część baz wydaje jachty do późnego wieczora, ale obchód po ciemku jest mniej dokładny i łatwo przeoczyć uszkodzenia. Druga to zanocować w hotelu albo w apartamencie i odebrać jacht w niedzielę rano. Tracisz pół dnia żeglugi, ale zyskujesz spokojny odbiór w świetle dnia. My na Teneryfie przylecieliśmy dzień wcześniej i nocowaliśmy w apartamencie na południu wyspy.
Tak samo warto pomyśleć o powrocie. Jacht zdaje się w sobotę rano, zwykle do dziewiątej. Jeśli lot jest po południu, zostaje kilka godzin z bagażami. Przechowalnia w bazie albo późne wymeldowanie z apartamentu to rzecz, o którą warto zapytać przed wyjazdem.
O samym odbiorze jachtu piszemy we wpisie Odbiór jachtu krok po kroku.