Żeglowanie w praktyce · 8 września 2026

Kotwica i rufa do kei — jak cumować w greckich portach

W chorwackich marinach przy kei zwykle czeka lina mooringowa. Marinero podaje ją z nabrzeża, ktoś z załogi przeprowadza ją na dziób i po sprawie. W Grecji, w większości portów miejskich i małych przystaniach na wyspach, tego nie ma. Rzucasz własną kotwicę kilkadziesiąt metrów od nabrzeża, cofasz rufą do kei, wydając łańcuch, i podajesz cumy rufowe. To podstawowy manewr na Morzu Jońskim i w Zatoce Sarońskiej. Na naszym rejsie po Morzu Jońskim tak właśnie cumowaliśmy między innymi w Kalamos, Sami i Kioni.

Za pierwszym razem ten manewr wydaje się skomplikowany. Po trzecim robi się rutyną, pod warunkiem że załoga wie, co robi, zanim jacht wejdzie do portu.

Przygotowanie przed wejściem do portu

Wszystko robi się jeszcze na otwartej wodzie, a nie w trakcie manewru:

  • Odbijacze po obu burtach i na rufie, zawieszone nisko, na wysokości nabrzeża.
  • Dwie długie cumy rufowe przygotowane w kokpicie, zwinięte tak, żeby dało się je rzucić albo podać bez plątania.
  • Łańcuch sprawdzony: winda działa, bezpiecznik jest włączony, łańcuch nie jest zablokowany w komorze.
  • Role rozdzielone: jedna osoba przy windzie kotwicznej, jedna albo dwie przy cumach rufowych, skipper przy sterze. Jeśli jest ktoś wolny, niech trzyma odbijacz w ręku na wypadek, gdyby jacht podszedł za blisko sąsiada.

Popatrz na port z daleka. Sprawdź, jak stoją inne jachty, gdzie jest wolne miejsce i w którą stronę idą ich łańcuchy. Zapytaj przez radio albo gestem kogoś na nabrzeżu, czy miejsce jest wolne. W małych portach często ktoś z tawerny albo straży portowej pokazuje, gdzie stanąć.

Manewr krok po kroku

  1. Ustaw jacht dziobem w stronę miejsca, w którym chcesz rzucić kotwicę, na linii swojego miejsca przy kei. Kotwicę rzuca się zwykle trzy, cztery długości jachtu od nabrzeża, a przy dużej głębokości dalej.
  2. Rzuć kotwicę i zacznij powoli cofać. Osoba przy windzie wydaje łańcuch w tempie ruchu jachtu. Nie może go blokować, dopóki skipper nie da komendy. Za szybko wydany łańcuch leży na dnie w kupce, za wolno ciągnie dziób i jacht skręca.
  3. Kilka metrów przed keją skipper daje komendę „stop łańcuch”. Łańcuch się napina, kotwica wbija się w dno, a jacht wyhamowuje. To moment, w którym widać, czy kotwica trzyma.
  4. Podaj cumy rufowe na nabrzeże. Jeśli nikogo tam nie ma, jedna osoba schodzi po trapie albo przeskakuje, ale tylko wtedy, gdy rufa jest naprawdę blisko i jacht stoi.
  5. Dociągnij łańcuch windą tak, żeby rufa była metr, dwa od kei i nie uderzała o nabrzeże przy podmuchach i fali od przepływających łodzi.

Ile łańcucha? Minimum to trzykrotność głębokości, a przy wietrze i na miękkim dnie więcej. W portach, gdzie jest 5–8 m wody, wydaje się często 30–40 m. W Sami na Kefalonii zaleca się wydać co najmniej 50 m, dlatego na katamaranach i większych jachtach w Grecji dobrze mieć co najmniej tyle łańcucha na pokładzie.

Wiatr z boku

Najtrudniej jest, kiedy wiatr wieje w poprzek miejsca. Jacht cofający na małej prędkości jest wtedy znoszony, a dziób ucieka z wiatrem. Rzuć kotwicę trochę na nawietrzną od swojego miejsca, cofaj zdecydowanie, a po podaniu pierwszej cumy od strony nawietrznej szybko ją obłóż. Druga cuma może poczekać.

Skrzyżowane łańcuchy

Najczęstszy problem w greckich portach to łańcuchy skrzyżowane z sąsiadami. Dzieje się tak, kiedy ktoś rzuca kotwicę po skosie, a nie prostopadle do kei, na wprost swojego miejsca. Kiedy wszyscy rzucają prosto, łańcuchy leżą obok siebie.

Rano, przy wypływaniu, wybieraj łańcuch powoli i obserwuj, czy nie podnosisz cudzej kotwicy. Jeśli tak się stało, podnieś ją do powierzchni, podłóż pod cudzy łańcuch linę, obłóż ją na pokładzie, opuść swoją kotwicę, uwolnij ją i dopiero wtedy puść linę. Jeśli sąsiad jest na pokładzie, uprzedź go. Zwykle sam pomoże.

Odejście

Luzujesz cumy rufowe, ale trzymasz je na pokładzie, aż jacht odejdzie od kei. Osoba przy windzie wybiera łańcuch, a skipper delikatnie pracuje silnikiem naprzód, żeby nie ciągnąć jachtu na kotwicy. Kiedy łańcuch staje pionowo, kotwica zwykle sama się odrywa. Na koniec opłucz łańcuch wodą, jeśli wychodzi z mułem.

O ogólnych zasadach zachowania w marinach pisaliśmy we wpisie Etykieta marinowa i cumowanie.